BT, Valmet, Linde, Sisu, Manitou, hyster, Dantruck, Rocla, Heden
2010-04-12 | 12:18:03
skomentuj (2)
Musiałam się bardzo szybko oraz intensywnie podszkolić w języku angielskim ponieważ wyjeżdżam na dłuższy kontrakt biznesowy do stanów. Wysyła mnie tam moja firma BT. Dowiedziałam się o tym wczoraj a wyjazd ma się odbyć za dwa miesiące. Jest w związku z tym sporo przygotować różnego typu. Na szczęście stroną formalną oraz wszelkimi dokumentami miała się zająć moja firma BT, ale mnie czekała cała wcale nie mniejsza reszta. Przede wszystkim musiałam przyswoić sporo specjalistycznego języka dotyczącego mojej branży. Co prawda posługuję się tym obcym językiem, ale to nie wystarczy. Valmet ma mi pomóc dostarczając materiały. Jest to z pewnością pewne wyzwanie. Kiedy będę negocjować z firmą Valmet to mam nadzieję, że będę już na to przygotowana. Nie będę miała przy sobie tłumacza, także będę mogła liczyć tylko na siebie w tym względzie. Jedynym moim pomocnikiem będzie Pan Linde. Zna on język francuski i będzie mieszkał w tym samym hotelu co ja. Muszę się też zastanowic nad tym co mam ze sobą wziąć. Na pewno będą to dokumenty firmowe, chociaż tym ma się zająć Pan Linde. Ja na razie skupiłam się na skompletowaniu garderoby odpowiedniej na spotkania bizesowe oraz popołudnia czy wieczory wolne od pracy. W moim zawodzie dobry wygląd to podstawa, szczcególnie jeżeli chodzi o osiągnięcie dobrych wyników w negocjajcjach. Na przykład firma Sisu bardzo przykłada do tego wagę. Nie chcę zawieść swoich szefów a także moich partnerów handlowych. Dlatego szczególną wagę przy spotkaniach z firmą Sisu przywiązuję do wizerunku. Inną firmą będzie znana na całym świecie firma Manitou. Na pewno przez ten cały czas pobytu będę miała bardzo dużo styczności z jej przedstawicielami. Zresztą z Manitou współpracowałam już w Polsce wcześniej więc znam jej zasady. Dla nich liczy się przede wszystkim profesjonalizm oraz dobre przygotowanie i zdecydowanie. Negocjowaliśmy z nimi przy sprzedaży produktu jakim jest hyster. Mam nadzieję, że tym razem będzie się też dobrze nam pracowało przy sprzedaży innego produktu. Wiem, że grafik pracy mam wypełniony od rana do wieczora na tym wyjeździe. To tak jak było w przypadku kampanii hyster. Późnymi wieczorami jeszcze omawialiśmy strategię postępowania, gdyż chcieliśmy nawiązać współpracę z firmą Dantruck. Mam nadzieję, że po tych przygotowaniach i moim wyjeżdzie za granicę to się uda. Firma Dantruckjuż na to czeka. Kryzys dotknął prawie każdą branże a niestety także i tę w której pracuję. Od razu posypali się krajowi klienci, ale nie załamałam się ponieważ już dawno weszłam ze współpraca na rynek światowy. Teraz nastał czas na to by bardziej zadbać o tych właśnie zagranicznych klientów takich jak na przykład Rocla. Ta firma dużo już zainwestowała w kontakty biznesowe ze mną i staram się by zawsze mieli oni korzyść z zawierania ze mną nowych umów. W ten sposób obecnie w trudniejszej sytuacji mogę liczyć na Rocla. Oni są w bardzo dobrej kondycji finansowej i dalej są bardzo dobrymi partnerami, podobnie jak Heden. Pewnie powoli sytuacja na rynku polskim będzie ulegała poprawie, ale zanim tak się nie stanie to, zostają mi partnerzy zagraniczni, tacy jak Heden.

